Nie wiem co prawda, czy to dobry dział, ale w sumie nie mam za bardzo gdzie umieścić tych informacji. Brak podforum "sprzęt".
Obserwując ostatnio dyskusje na temat czołówek, od tematu "tania czołówka " po "
Petzl Duo 14 LED". Grzebnąłem w necie, podjąłem decyzje i kupiłem kilka czołówek do testu. Dlaczego
MacTronic ? Nie mam powiązań z firmą, żeby było jasne. Ale...ich oferta się poprawiła no i jest to firma z Polski. Oczywiście produkują w Chinach, tym niemniej z tym jest tak, ze ważne kto pilnuje.
Na początek najlepsza ich czołówka, HLS-K2LS.




Jak widać rozwiązanie klasyczne, wzorowane na Myo, szerokie gumki z jedną przez środek głowy, regulowane, pojemnik na baterie z tyłu głowy, przewód częściowo skręcony, aby zapewnić elastyczność przy różnych rozmiarach głowy i kasku. Z tyłu
latarki i pojemnika miękka mikroguma, by siedziało to wygodniej na głowie, dla kasku oczywiście bez znaczenia. Widoczny pomarańczowy przycisk włącznika. Tworzywo dość masywne, obłe w kształcie. Część świecąca regulowana góra - dół poprzez wysunięcie z łoża (tej części do której przymocowane są gumki) i obrót na dolnych ośkach. Całość sprawia wrażenie dość solidne. Zaokrąglenie powinno sprzyjać w jaskiniach w zaciskach, ciaśniejszych miejscach itp. Choć nie wiadomo, czy ta "sprężynka" na przewodzie nie będzie haczyć. Ale Myo też tak ma. Czołówka jest wyposażona w diodę Luxeon K2 oraz kolimator (soczewkę skupiającą). Brak jest szybki rozpraszającej światło. Ciekawie zorganizowany jest pojemnik na baterie:



Jak widać z boku pojemnika jest przycisk włączający tylne świecące ciągle bądź migające , czerwone światło. Ciekawe jest otwieranie pojemnika. Zatyczkę należy przekręcić, dopiero wtedy zwalnia się dwa jakby rygle i można odłączyć zatyczkę. Widać to na zdjęciu. Zatyczka zabezpieczona przed zgubieniem poprzez połączenie z resztą. Układ baterii i sposób zamknięcia powinien pozwalać na ewentualną wymianę baterii nawet w całkowitej ciemności (testowałem, nie ma problemu). Taki układ zamknięcia prawie do zera ogranicza prawdopodobieństwo samoczynnego otwarcia się pojemnika. Klapka baterii posiada gumową uszczelkę, tak więc sądzę, ze twierdzenie o wodoodporności tej czołówki nie jest naciągane. Warto jedynie tą uszczelkę nasmarować lekko wazeliną lub smarem silikonowym, by lekko wchodziła w obudowę korpusu baterii. (i tak wchodzi bezproblemowo, ale przecięcie tej uszczelki może być kłopotem). Kilka zdjęć na kasku:




A teraz praktyka:
Jak to świeci? Cóż, zaskakująco dobrze. Nie mam porównania z Myo, ale świeci wyraźnie jaśniej niż
Tikka XP w trybie boost. Niektórzy wymieniają Luxeona K2 w tej czołówce na diody Seoul P4 z bina U. Przy podobnym zużyciu energii generuje to więcej światła. Ale jak dla mnie to i tak jest to wystarczająca ilość światła. Skupienie mniejsze niż
Tikka, co akurat jest dla mnie plusem. W końcu to nie szperacz. Fakt, lepszym rozwiązaniem jest dobre skupienie
plus jakaś szybka rozpraszająca, ale tutaj mamy tylko jedno skupienie i koniec. Zasięg światła sięga 100m (sprawdziłem). Przyciskając kolejno przycisk uzyskujemy moc pełną, potem mniejszą, jeszcze mniejszą, przejście do trybu miganie, wyłączenie. Szkoda, ze ta regulacja zaczyna się od max, a nie od min. Po przerwie w naciskaniu, następne naciśnięcie wyłącza lampkę. Tak więc nie ma konieczności przechodzenia całego "menu" by ją wyłączyć. Z tyłu, naciśnięcie powoduje włączenie czerwonego światła, następne to przejście do migającego światła, następne to wyłączenie. Tutaj chcąc wyłączyć tylne światło trzeba przejść cały cykl. Czas życia baterii (3xR6, czyli AA) to 5, 16 i 35 godzin zależnie od trybu (dane producenta). Niestety czołówka nie za bardzo nadaje się pod akumulatorki. Ze względu na niższe sumaryczne napięcie,
latarka świeci słabiej. Światło (wizualnie) jest porównywalne z
Tikką XP w trybie boost. Tak więc i tak jest wystarczająco światła. Czołówka ładnie wyważona, dobrze siedzi na głowie, nie jest za ciężka. Dioda K2 daje miły dla oka dość ciepły odcień bieli. Dla kogoś kto nie cierpi zimnego, lekko "trupiego" światełka niektórych LEDów, to to światło będzie OK. Pewnym minusem jest istniejący w kolimatorze otwór (a właściwie to dołek), można tam łatwo napchać jakiejś gliny itp.
Tak więc sporo zalet, raczej solidna konstrukcja (czas pokaże), odporność na deszczyk (całkiem wodoodporna, czyli do nurkowania to chyba ona jednak nie jest). Po włożeniu jej do garnka z wodą, pojawiły się bąbelki powietrza na łączeniu korpusu obudowy diody. Korpus baterii trzymał.
Zalety
-Dość solidna konstrukcja. Plastik, ale sztywny i gruby.
-Firmowy LED (Luxeon K2)
-Silny strumień światła (katalogowo 85 lumen)
-Solidny układ mocowania (gumki)
-Niewielka, kompaktowa konstrukcja.
-Pewne zamykanie baterii.
-Odporność na wodę (mżawka, deszczyk, bryzgi). Konstrukcja na uszczelkach.
-Tylne światełko. Dobre na drodze, rowerze, w dziurach pewnie też.
-Wygodna w noszeniu, dobrze wyważona.
-Ładna (no co, też argument)
-TANIA (w sklepie internetowym PRESTO za 96zł).
Wady:
-Brak sygnalizacji stanu baterii, ale w sumie to jest gadżet. I tak po sile światła widać, kiedy trzeba wymienić baterie.
-Brak zabezpieczenia przed przypadkowym włączeniem (a wystarczyło dalej wypuścić daszek obudowy)
-Osłabienie światła przy zasilaniu z akumulatorów
-Brak szybki rozpraszającej światło
-Otwór w kolimatorze.
-Dioda LED starszego typu (identyczna jak w starszych Myo)
-Regulacja mocy światła od Max do min.
Na razie tyle. W miarę użytkowania będę dorzucał uwagi.